Powietrze na zewnątrz było gęste od napięcia. W oddali wyły syreny.
Ludzie wciąż w pośpiechu starali się wydostać, ich głosy zlewały się w jeden paniczny szum.
Alex ledwo cokolwiek z tego rejestrował.
Jego uścisk na nadgarstku Mii był mocny, gdy prowadził ją tylnym wyjściem; jego przyjaciele i ochroniarz poruszali się szybko obok niego.
Nie obchodziło go, co ktokolwiek pomyśli o tym, że trzyma ter
















