Mia po prostu stała tam jak idiotka, wpatrując się w niego, zatracona w jego oczach.
– Wsiadaj, podrzucę cię do domu.
Jego głos, o niebiosa, pomóżcie mi.
Mia nie wie, co się teraz dzieje…
Zaniemówiła; czy to teraz tak wygląda? Alexander Blackwell oferuje jej podwózkę, więc ją lubi, co? Zatem nie miała urojeń.
Odkaszlnęła. Niech cię jeszcze trochę błaga. Zasugerowała jakaś jej część, a Mia posłucha
















