Mia wstała przed wschodem słońca.
Ledwo spała, ale to nie było nic nowego.
Podniosła swoją torbę, w której upchnęła to niewiele, co miała. Ubrania, telefon, kilka pogniecionych banknotów...
Pomyślała o poinformowaniu matki, że wychodzi, ale zrezygnowała z tego.
Wyszła na zewnątrz, zamykając cicho drzwi za sobą.
Powietrze było zimne, ten rodzaj chłodu, który istnieje tylko wczesnym rankiem, zanim ś
















