Następnego dnia Mia wróciła do pracy.
Musiała.
Nie było czasu na użalanie się nad sobą, w jej życiu nie było miejsca na złamane serce. Potrzebowała pieniędzy. Musiała dalej oszczędzać na szkołę. Musiała wydostać się z Willowcrest.
Więc robiła to, co zawsze.
Pracowała.
Przeciskała się przez zatłoczony lokal, balansując tacami z drogim alkoholem, unikając pijanych rąk i wymuszając uśmiechy do mężczy
















