Jęki Zoe wypełniały pokój, mieszając się z głębokimi, gardłowymi pomrukami wydobywającymi się z ust Alexa.
Była zamrożona w miejscu, w duszącym powietrzu chwili, która raniła jej samą duszę.
Chwili, która niszczyła ją kawałek po kawałku, podczas gdy Alex zatracał się w kimś innym tuż na jej oczach.
A jednak—
Wciąż się w nią wpatrywał.
Nawet gdy Zoe na nim ujeżdżała, nawet gdy jego dłonie zaciskały
















