Alex wszedł do gabinetu ciotki, dłonie wciśnięte głęboko w kieszenie kurtki.
Znajomy zapach lawendy wypełniał przestrzeń, zapach, który pamiętał z dzieciństwa. Był dziwnie kojący, choć nigdy by się do tego nie przyznał.
Za biurkiem wstała kobieta o bystrych oczach i wiedzącym uśmiechu, jej twarz była niemal identyczna jak twarz jego matki.
Ciotka Dalia.
Gdyby stały obok siebie, jego matka i Dalia
















