Mia wyszła z przymierzalni, wygładzając materiał wybranej sukienki. Była prosta, ale elegancka – w ciemnym odcieniu, który komplementował jej karnację i opinał figurę, nie odsłaniając zbyt wiele. Zwykle nie nosiła takich rzeczy, ale ten wieczór był inny.
Podeszła do lady, ściskając sukienkę, którą miała na sobie wcześniej. Ekspedientka uniosła brew, gdy Mia szepnęła: – Czy może mi to pani zapakowa
















