Kiedy Mia wysiadła z autobusu, była już nie tyle zmęczona, co wycieńczona. Jej ciało bolało, w głowie pulsowało, a jedynym, czego pragnęła, było położyć się i pozwolić, by sen ją zabrał.
Ale to nie był dom.
Nawet nie był blisko.
Podeszła do małego, nieznajomego domu i sięgnęła do torby po klucze – tylko po to, by przypomnieć sobie, że ich nie ma.
Racja.
Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiła. W ich
















