Mia siedziała na podłodze w swoim pokoju, plecami oparta o krawędź łóżka. Kolana miała podciągnięte do klatki piersiowej, a ciche łzy spływały po jej policzkach. Ciężar złamanego serca przygniatał ją niczym fizyczna siła, dusząc ją.
Nie mogła uwierzyć, jak była głupia. Jak naiwna. Pozwoliła sobie uwierzyć, choćby przez ulotną chwilę, że kogoś takiego jak Alex Blackwell mogłaby obchodzić ona. Objęł
















