Alex wszedł do domu i zobaczył matkę stojącą w kuchni; na jej ramieniu widniał świeży siniak.
To nie było nic nowego, powinien się przyzwyczaić. Widział to gówno, odkąd był dzieckiem. Ale nie, bez względu na to, ile razy to widział, nigdy nie było lepiej. To zawsze budziło w nim coś mrocznego.
Chce walczyć, chce uderzyć, chce kurwa bić, aż kostki mu zdrętwieją.
Nigdy się do tego nie przyzwyczai i
















