Mia nie mogła uwierzyć, że powiedziała tak.
Siedziała w samochodzie Alexa Blackwella, sztywna jak kłoda, dłonie miała mocno splecione na kolanach, jakby nie ufała im, że nie zrobią czegoś głupiego – jak wyciągnięcie ręki, dotknięcie go, spoliczkowanie go... albo, co gorsza, przytrzymanie się go.
W samochodzie było zbyt cicho. Żadnej muzyki. Żadnej luźnej rozmowy. Tylko szum silnika i okazjonalne w
















