Mia leżała w poprzek łóżka, wpatrując się w sufit, a jej myśli były poplątaną mieszaniną frustracji i fantazji.
Jej zmiana zaczynała się dopiero o czternastej, ale przebywanie w domu było swoistą torturą. Unikała matki i rodzeństwa tak bardzo, jak to tylko możliwe. Każda interakcja wysysała z niej siły, a dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem.
Jej umysł, nad którym ostatnio nie potrafiła zapanować, u
















