Mia stała tam, czując ciężar ich spojrzeń przygniatający ją do ziemi. Jej matka, jej siostry – trzy osoby, które powinny stać za nią murem. Ale zamiast tego patrzyły na nią, jakby to ona była problemem.
Jej matka wyrzuciła ręce w górę z frustracją, włosy wciąż miała w nieładzie po śnie. – Musiałaś go uderzyć tym czymś?
Mia nie odpowiedziała. Po prostu stała tam, jej palce wciąż drżały po tym, co w
















