Mia budziła się powoli, a jej ciało było rozgrzane i odprężone, gdy wspomnienia minionej nocy zalewały jej umysł. Nieśmiały uśmiech pociągnął jej usta, gdy jej powieki zatrzepotały i otworzyły się.
Odtwarzała w myślach sposób, w jaki Alex jej dotykał, jak delikatny, a zarazem namiętny był. Sposób, w jaki jego dłonie zatrzymywały się na jej skórze, jakby była czymś kruchym, czymś, co należy czcić.
















