Poruszali się po kuchni razem, a wcześniejsze napięcie stopniowo topniało, zmieniając się w coś cieplejszego.
Mia kroiła warzywa, podczas gdy Alex podawał jej miski, talerze i składniki. Próbował podkradać kawałki kurczaka, kiedy nie patrzyła, a ona pacnęła go żartobliwie drewnianą łyżką w rękę.
— Hej! To sabotaż! — oskarżyła go, chichocząc.
— Tylko sprawdzam, czy nie ma trucizny — powiedział z uś
















