Serce Alexa waliło w piersi, gdy mocniej ścisnął kierownicę. Droga przed nim rozmywała się, ale jedyne, o czym potrafił myśleć, to czas tykający bezlitośnie na desce rozdzielczej.
Dziesięć minut po pełnej godzinie. Cholera. Był już spóźniony, a ojciec z pewnością mu tego nie daruje.
Wcisnął pedał gazu mocniej.
Presja, którą czuł na barkach, zdawała się mieć fizyczny ciężar.
Nie mógł sobie pozwolić
















