— Odejdź! — krzyknęła Mia, a jej głos poniósł się echem w nocnym powietrzu.
— Wsiadaj do samochodu — odpowiedział Alex głosem stanowczym, lecz spokojnym.
— Idź w cholerę ze swoim samochodem, Alex! — warknęła Mia, a jej oczy płonęły gniewem.
Alex uniósł brew, a na jego ustach zatańczył cień rozbawienia. — Naprawdę chcesz, żebym sobie poszedł?
Mia wiedziała, że musi z nim jechać. Nie miała pojęcia,
















