Kilku innych wysiadło za Troyem; byli to jego podejrzani znajomi z ostatnich lat. Osaczyli Stellę i wpatrywali się w nią chłodno. Celowo oceniali ją głośno.
– Wow, kto to jest? Panna Stella Hayes! Była taka wyniosła i potężna. Spójrzcie na nią teraz.
– Po przespaniu się z tymi wszystkimi nieudacznikami myślisz, że wciąż możesz być dumna?
– Założę się, że miała kilkoro dzieci przez te trzy lata.
–
















