Gdy odeszli, surowy wyraz twarzy Henry'ego złagodniał. Spojrzał na Stellę z delikatną troską. – Jesteś ranna? – zapytał.
– Nic mi nie jest – odpowiedziała Stella, odsuwając się, by zachować między nimi dystans.
– Słyszałem, że zgodziłaś się za mnie wyjść – powiedział Henry, wyglądając na bardzo zadowolonego z jej decyzji.
Stella zerknęła na niego, ale milczała.
Henry kontynuował łagodnie: – Wiem,
















