Fiona skinęła głową.
W sali szpitalnej zostały tylko Stella i Fiona.
Po przebudzeniu Stella czuła, że wszystko jest surrealistyczne. Jej rodzice, którzy zawsze próbowali wycisnąć z niej każdą odrobinę wartości, nagle rozmawiali z nią niezwykle słodkim tonem. Stella czuła, że na pewno coś tu śmierdzi.
– Chcesz trochę kleiku? – zapytała Fiona. – Kazałam ci go przynieść. Nie jadłaś od kilku dni, a i
















