Nie chcąc, by Eleanor cokolwiek zauważyła, Stella uspokoiła się i podeszła do niej z kartą bankową.
– Babciu, mogę pożyczyć twój telefon?
Eleanor powiedziała:
– Och, twój telefon jest zepsuty. Każę im kupić ci nowy.
Mówiąc to, Eleanor ruszyła w stronę drzwi. Stella ją zatrzymała.
– Nie trzeba. Ja to zrobię. Nie potrzebuję ich pomocy.
Eleanor westchnęła:
– Stella, wiem, że posunęli się za daleko –
















