W głębokiej nocy Stella przystąpiła do działania. Ku jej uldze, wszystko po drodze szło gładko. Wytoczyła się na zewnątrz, dostrzegła taksówkę i bez wahania wsiadła do środka.
Poprosiła kierowcę, by zawiózł ją do rezydencji Hayesów. W końcu tam znajdowały się wszystkie jej rzeczy.
Kierowca co rusz spoglądał na nią z troską w lusterku. Powiedział: „Proszę pani, nie wygląda pani najlepiej. Powinna p
















