Stella milczała, zmuszając Maxa do złapania jej za ramię. – Czego szukasz, myszkując w kuchni? To nie jest miejsce dla ciebie – warknął.
Stella zatrzymała się gwałtownie, odwracając się, by zmierzyć Maxa lodowatym spojrzeniem.
Zdając sobie sprawę ze swojej gafy, Max niezręcznie próbował się wytłumaczyć: – Chodzi mi o to, że kuchnia jest pełna niebezpiecznych rzeczy. Jeśli nic nie robisz, może po p
















