Zanim Max zdążył odpowiedzieć, Anna odezwała się łagodnie: – Stello. Mama, Tata i Max, wszyscy cię kochają. Może nie zawsze okazują to we właściwy sposób, ale naprawdę cię kochają.
Andrew rzucił Annie pełne zadowolenia spojrzenie, a jego gniew ustąpił. – Anna jest taka rozsądna. Stello, nigdy nie dorównasz swojej siostrze.
Usta Stelli wykrzywiły się w słabym, lodowatym uśmiechu. – Mówcie sobie, co
















