Gdyby jej twarz nie była lustrzanym odbiciem twarzy Anny, Stella pognałaby do laboratorium na testy DNA.
Rozległo się pukanie. Stella zerknęła w stronę drzwi. Lionel wszedł z kwiatami oraz owocami i przekąskami.
Stella szybko odwróciła wzrok, ale Lionel podszedł bliżej. – Eleanor prosiła, żebym do ciebie zajrzał, zanim pojedzie do domu. Proszę, tulipany – twoje ulubione.
Stella gapiła się tępo w ś
















