Stella pomyślała: „Znowu to samo. Mam dość słuchania tych samych starych wymówek”.
Powiedziała stanowczo:
– Moje stanowisko pozostaje niezmienne: oddajcie moje pieniądze, jeśli nie chcecie być pozwani. Zrzeknę się nawet odsetek. Możemy udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Fiona patrzyła na nią z niedowierzaniem. Zapytała:
– Chcesz odsetek? Co ty jesteś, jakimś krwiopijczym wampirem?
Stella posła
















