Wszyscy członkowie rodziny Hayesów wpatrywali się w Stellę z niedowierzaniem. Zastanawiali się, kiedy w ogóle zdążyła zadzwonić na policję.
Andrew posłał Stelli groźne spojrzenie i rozkazał ostro:
— Szybko powiedz funkcjonariuszom, że się pomyliłaś. Przeproś grzecznie i powiedz, że nic z tego nigdy się nie wydarzyło.
Andrew dyskretnie trącił Fionę palcem, a ona natychmiast zrozumiała aluzję.
— Ste
















