Po tych słowach przepchnęła się obok nich, kierując się do drzwi. Ale Fiona natychmiast chwyciła ją za ramię, mówiąc:
– Wydajemy cię za Henry'ego dla twojego własnego dobra. Czy naprawdę będziesz nam to mieć za złe?
Stella nie zmarnowała ani słowa więcej. Wyrwała ramię z uścisku Fiony i wpadła do swojego pokoju.
Fiona syknęła z wściekłością:
– Wracaj tu!
Max zmarszczył brwi.
– Mamo, zostawmy ją. M
















