Stella nie miała pojęcia, ile krwi jej pobrano. Kręciło jej się w głowie, pokój wirował, czuła, że w każdej chwili może stracić przytomność.
Wtedy Henry oświadczył:
– Ona wie teraz za dużo. Nie możemy pozwolić jej wyjść. Zamknąć ją tutaj.
– Co z jej rodziną? – zapytał jeden z mężczyzn.
Henry parsknął:
– Nie przejmuj się nimi. Nie obchodzi ich, czy ona żyje, czy nie. Chcą tylko pieniędzy.
– Zrozumi
















