Kiedy Lionel wyszedł, Eleanor i reszta podbiegli do niego.
– Jak się czuje Stella? – zapytała Eleanor, drżąc tak gwałtownie, że Mary musiała ją podtrzymywać.
Lionel zdjął maskę chirurgiczną i spojrzał na nich spokojnie. – Jest słaba, ale stabilna. Będzie potrzebowała kilku dni rekonwalescencji tutaj przed wypisem.
– Dzięki Bogu – odetchnęła z ulgą Eleanor, uspokojona wiadomościami.
– Jest na swoje
















