Henry pospieszył, by dogonić Stellę.
Fiona i Andrew wymienili porozumiewawcze spojrzenia, obserwując ich w milczeniu.
Tuż przed drzwiami pokoju Eleanor, Henry zatrzymał Stellę.
– Przepraszam – powiedział. – To wszystko moja wina. Nie wiedziałem, że nie jadasz rano. Myślałem, że może zjesz choć trochę, nawet jeśli nie jesteś głodna.
– Miałem zamówić jedzenie na wynos, ale to z miasta nie jest wysta
















