Scarlett:
– Nie ma cholernej opcji, żebym wprowadziła się do twojego domu, Alexandrze – powiedziałam, piorunując wzrokiem mężczyznę, gdy kazał pokojówkom zbierać moje rzeczy. Skrzyżował ramiona na piersi, nie mówiąc słowa przez kilka sekund, a ja, idąc za nim, wpatrywałam się w niego wściekle, gdy mnie zbywał.
– Alexandrze!
– Powiedziałem słowo, Scarlett, i nie przyjmuję odmowy. Jeśli chcesz być p
















