Alexander:
Obserwowałem, jak Scarlett wysiada z samochodu, wahając się, gdy zobaczyła, że zatrzymaliśmy się przed restauracją.
Jej oczy przez chwilę badały mój wyraz twarzy i widziałem, że kurczowo trzyma się drzwi, bojąc się wysiąść.
– Nie skrzywdzę cię – powiedziałem, kiwając głową w stronę lokalu, gdzie dwóch kelnerów nam się przyglądało. Jej wzrok był utkwiony w nich przez chwilę, potem we mni
















