Alexander:
Wpatrywałem się w moją żonę, która układała naszą córkę do snu.
Właśnie rozgościliśmy się w naszym pokoju, a fakt, że wiedziałem, iż oboje musimy porozmawiać, był czymś, czego nie mogłem tak po prostu odpuścić. Zwłaszcza gdy wiedziałem, że mamy BARDZO dużo do omówienia.
Fakt, że wierzyła, iż odpuszczę cokolwiek, irytował mnie bardziej, niż mogłem to okazać. Ale wiedziałem też, że ona na
















