Alexander:
Weszedłem do domu, by zmarszczyć brwi, gdy nigdzie nie zobaczyłem mojej żony.
Członkowie watahy byli na dole, ale mojej żony nigdzie nie było widać.
– Nie wyszła z pokoju, odkąd wyjechałeś, i nie trzeba dodawać, że nic nie jadła przez cały dzień – powiedział Władimir, podchodząc do mnie. – Pokojówki próbowały przynieść jej cokolwiek, ale odmawiała i powtarzała, że pójdzie spać albo zajm
















