Alexander:
Obserwowałem w milczeniu, jak mama i Nia wychodzą z domu.
Słysząc, jak rozmawiały ze Scarlett, starałem się trzymać z daleka, nie chcąc ingerować; jednak to nie oznaczało, że pozwolę sprawom potoczyć się własnym torem.
– Carter, musimy przygotować watahę na nocną zmianę i nie chcę, żeby wydarzyły się jakiekolwiek błędy. Wystarczająco źle, że mieliśmy kilku kręcących się po innych teryto
















