Scarlett:
Uśmiechnęłam się do mojej córeczki, która spała na mojej piersi.
Z każdym mijającym dniem zbliżałyśmy się do siebie, a widząc, że teraz chętnie do mnie lgnie, moja wilczyca powoli zaczynała ją akceptować.
– Jak się czujesz, *neonata*? – zapytał Alexander, uśmiechając się do mnie. Mimo incydentu z Delilah, przez ostatnie dwa dni nieco się do siebie zbliżyliśmy. Moje ramię, o które, jak wi
















