Alexander:
Uśmiechnąłem się na widok Scarlett trenującej z Betami i Gammami, wdzięczny, że wzięli to na siebie.
Szczerze mówiąc, nie prosiłem ich o to, byłem po prostu bardzo wdzięczny, że to zrobili.
Mój wzrok przykuła mama wychodząca z domu. Wiedziała, że zamykanie się w pokoju wzbudziłoby tylko podejrzenia, więc tego nie robiła.
Skinąłem na Beatrice, jedną z Gamm, która przyglądała się treningo
















