Scarlett:
Obserwowałam przez okno sypialni, jak Alexander idzie w stronę Luny Katelyn.
Jego oczy były szeroko otwarte z gniewu i przez chwilę martwiłam się, że coś się między nimi wydarzy; wiedziałam jednak, że nie powinnam się wtrącać. Ona była jego matką, a on Alfą stada. Wiedział lepiej niż ktokolwiek inny, by jej nie skrzywdzić, a ona wiedziała lepiej, by nie przekraczać swoich granic w relacj
















