Scarlett:
Uśmiechnęłam się do mojej córeczki, która spała w moich ramionach.
Po karmieniu piersią trzymała moją dłoń w swojej rączce, śpiąc spokojnie tuż nad moim bijącym sercem. Wstałam ze skraju łóżka i delikatnie położyłam ją w kołysce, chcąc, żeby spała.
Na szczęście miewała coraz więcej nocy, kiedy przesypiała całość, i teraz nie musieliśmy się nawet martwić, że będzie budzić się co godzinę n
















