Alexander:
Wpatrywałem się w moją żonę o sekundę za długo, przetwarzając to, co robiła, po czym zawarczałem, nie chcąc, by zrobiła coś głupiego. Kobieta zachowywała się jak szalona i wiedziałem, że działa teraz pod wpływem wściekłości i instynktu. Wściekłości, bo nie podobało jej się to, co się dzieje, i instynktu, bo jej wilczyca zmuszała ją do chęci ochrony swojego Alfy i partnera.
To było coś,
















