Scarlett:
– Czy możesz mi pomóc z zamkiem, Alexandrze? Chyba nie mogę go dosięgnąć – powiedziałam, patrząc na mojego przeznaczonego, który skinął głową.
Padszedł do mnie od tyłu i poprawił go, zapinając moją sukienkę. Wpatrywał się we mnie przez moje odbicie w lustrze i uśmiechnął się. Przez ostatnie kilka dni zachowywaliśmy dystans, ale udało nam się zamienić kilka zdawkowych zdań. Przeważnie był
















