Scarlett:
— Jesteś pewna, że nie chcesz, żebym z tobą wszedł, Scarlett? Wyglądasz na wykończoną…
— Nie ma takiej potrzeby, Dylanie, dziękuję — powiedziałam uprzejmie. Prawda była taka, że nie miałam gdzie się zatrzymać. Po zamknięciu umowy z tym budynkiem wiedziałam, że nie mogę jej po prostu otworzyć. Poza tym nie miałam nawet pieniędzy, żeby za to zapłacić; jednak nie chciałam, żeby on o tym wie
















