Alexander:
– Cześć, dziecinko – powiedziałem, uśmiechając się na widok córki leżącej w kołysce.
Pielęgniarki, członkowie stada i pokojówki byli zaskoczeni, widząc, że wróciłem do domu bez Scarlett, prawdopodobnie myśląc, że znów odeszła; jednak tym razem sprawy miały się inaczej. Nie byłaby w stanie odejść, nawet gdyby próbowała.
– Alfo, zjadła owsiankę tak, jak instruowała Luna Scarlett – powiedz
















