„Nie mówisz poważnie”. Spojrzał na mnie z kamienną twarzą.
Wciąż miał ten sam beznamiętny wyraz, z którego nie potrafiłam wyczytać, czy ta wiadomość go zdenerwowała, czy nie. Wpatrywałam się w niego, a moje tętno przyspieszało.
„Kiedy się o tym dowiedziałaś?”
„Właśnie dzisiaj. Wiem, i nie oczekuję, że weźmiesz jakąkolwiek odpowiedzialność, i nie próbuję wciągnąć cię w żaden związek. Jest w porządk
















