Telefon powiadomił mnie o otrzymaniu wiadomości, a ja zerwałam się na równe nogi.
Sloane natychmiast wstała za mną. – Co robisz? Gdzie idziesz?
– Muszę jechać i się z nim spotkać. Teraz.
– Ty chyba nie mówisz poważnie.
Zignorowałam ją.
Moje myśli skupiały się tylko na nim.
Złapała mnie za rękę, by mnie powstrzymać. – Przestań robić to, co robisz. Nie możesz być na każde jego zawołanie, on nie jest
















