Wstrzymałam oddech, zastanawiając się, jak, u licha, udało mu się mnie tutaj znaleźć.
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo wrosłam w ziemię, ale on zatrzymał się przede mną, by przez ułamek sekundy popatrzeć mi w oczy, po czym odwrócił wzrok i po prostu mnie minął.
– Nie śnię, prawda? Kaelen właśnie przeszedł obok mnie, jak gdyby nigdy nic?
– Miałam cię zapytać o to samo – powiedziała Sloane ze z
















