Perspektywa Elary
Obudził mnie zapach czegoś obrzydliwego.
Zmarszczyłam nos z obrzydzeniem.
Wstałam; jego bluza była tak ciężka, że niemal ściągała mnie w dół.
Weszłam do salonu w Silent Cabin, a on nawet nie zauważył, że się pojawiłam.
Był tak skupiony na tym, co... gotował?
Stał tam bez koszulki, z włosami upiętymi w tradycyjny męski koczek i w czarnych spodniach dresowych.
„Próbujesz gotować?”
















