Poszłam do łazienki, czekając, aż Kaelen się umyje, i przebrałam się w koszulę nocną.
Z zachwytem wpatrywałam się w okno, nie mogąc uwierzyć, że to wszystko działo się naprawdę.
Wzdrygnęłam się lekko, czując delikatne ściśnięcie moich pośladków.
Odwróciłam się, by na niego spojrzeć, a on uniósł brew. – Myślisz, że jakikolwiek inny sukinsyn by się ośmielił?
– Za milion lat.
– Skarbie, wyglądasz tak
















