– Co ty tutaj robisz? – Wybałuszyła na mnie oczy.
– To ja powinnam zadać ci to pytanie, choć wyraźnie nie ma takiej potrzeby, skoro doskonale widzę, czym się zajmujesz – prychnęła z pogardą.
– Nienawidzę cię, Elaro – jęknęła. – Moi rodzice sprzedali posiadłość Crestwell, żeby spłacić długi, a i tak nie starczyło na wszystko! Teraz nie mam innego wyjścia, jak uciekać się do takich metod – uśmiechnę
















